Zawsze coś było nie tak. Codzienne wzdęcia, bóle stawów, problem z koncentracją. Niby takie niewinne symptomy, na które żaden lekarz ni...

Naleśniki bezglutenowe

/
13 Comments

Zawsze coś było nie tak. Codzienne wzdęcia, bóle stawów, problem z koncentracją. Niby takie niewinne symptomy, na które żaden lekarz nie zwrócił uwagi.
Tak mijały lata, raz bywało lepiej, raz gorzej - szczerze mówiąc wszyscy zaakceptowali taki stan rzeczy. Aż tu nagle ni stąd, ni zowąd pojawiła się swędząca wysypka. Najpierw łokcie, kolana potem barki i biodra. Alergia? Może łuszczyca? Niestety, to był dopiero wierzchołek góry lodowej.

Tak w skrócie wygląda moja historia. Historia, która doprowadziła mnie do celiakii. Po wizycie u dermatologa udałam się na badania krwi. I wtedy już wszystko potoczyło się bardzo szybko. Wyniki, jak się pewnie domyślacie, nie były po mojej myśli. Oczywiście, pierwszy reakcja to totalne zaprzeczenie ("Przecież to nie mogło spotkać akurat mnie"), następnie oświecenie ("To stąd te wszystkie objawy"), aż w końcu cień nadziei ("Może w laboratorium popełnili błąd, to na pewno nie moje wyniki"). 

Pewnie dla wielu z Was, gluten to tylko przejściowa moda. Kolejna dieta cud, która pozwoli Ci schudnąć 5kg w tydzień. Niestety, dla mnie to wyrok. Codziennie w mojej głowie pojawiają się sytuacje, w które bezglutenowy tryb życia to problem - ślub, podróże, jedzenie na mieście. I wpadam w panikę - jak ja sobie z tym wszystkim poradzę? Początkowo, te bariery były dla mnie nie do przeskoczenia. Ale szybko przypomniałam sobie, że lubię wyzwania. I właśnie tak potraktowałam moją chorobę - jako nowe wyzwanie. Krok po kroku wprowadzałam małe zmiany w mojej kuchni, lodówce czy w stylu życia. I dzięki temu dzisiaj, mogę Wam zaprezentować nowy przepis i stwierdzić, że zaakceptowałam swoją odmienność. Przejdźmy więc do rzeczy i zabierajmy się za naleśniki!


Naleśniki bezglutenowe
- mieszanka mąk: 162g ryżowej, 55g ziemniaczanej, 20g kokosowej
- 3 jajka
- 2 szklanki mleka (u mnie bezlaktozy)
- łyżka rozpuszczonego masła, schłodzonego
- szczypta soli
Mieszankę mąk mieszamy z solą. W osobnej misce ubijamy jaja, dodajemy masło i mleko. Mieszamy. Następnie łączymy masę z mąką i mieszamy, aż uzyskamy gładkie ciasto bez grudek. Smażymy na małej ilości tłuszczu (ja posmarowałam patelkę cieniutką warstwą oliwy z oliwek).


Przepis jest banalnie prosty, a całe przygotowanie trwa 5 minut. Sama byłam pod wrażeniem jak łatwo się smażą, nie przywierają, są bardzo podobne do naleśników z mąki pszennej. Nadają się zarówno do słodkich farszów (u mnie z jabłkami i cynamonem) lub jako tortilla. Dajcie znać, czy smakowały!







FACEBOOK / INSTAGRAM



You may also like

13 komentarzy:

  1. Szybki, fajny i prosty przepis. Wygladają naprawdę apetycznie :) Ja naleśniki najbardziej lubie jeść w niedzielny poranek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają naprawdę smakowicie :) Fajna opcja na śniadanie/kolacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie szukałam takiego przepisu. Naleśniki prezentują się przepysznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie muszę takie przygotować. Idealny pomysł na deser.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają przepysznie. Z pewnością smakuja jeszcze lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wpis sam zacząłem z dziewczyną w tym roku,

    przygodę z fitnessem i odchudzaniem na pewno

    będziemy polecać Twojego bloga wśród znajomych :)

    nie możemy się doczekać, aż wstawisz coś nowego :D
    Ja bardziej w Calisthenics poszedłem a moja

    dziewczyna sam fitness :) trzymaj się cieplutko.

    Osobiście mogę też polecić Diet map

    https://goo.gl/z5eNrM = Diet map a także kartę

    Mylife https://goo.gl/14LKrD
    która pozwala na dostęp do lekarzy a także siłowni

    i punktów fitness w całej Polsce bez zbędnego

    chodzenia i załatwiania formalności

    Pozdrawiam i na 100% będziemy wracać do lektury na

    Twoim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bezglutenowe też jak najbardziej może być pyszne :) Dziwią mnie głosy osób, które "nie wyobrażają sobie" życia bez glutenu czy bez mięsa. Widać mają słabą wyobraźnię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pysznie, wygląda, nie wszyscy tolerują gluten,na stronie Euroimmundna.pl, można sprawdzic co nam może zaszkodzić a co nie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cały blog mi się bardzo podoba, połączenie diety z opisem biegania itp. Ostatnio zakupiłem do biegania polar męski 4f z którego jestem bardzo dumny. Na dworze zimno, jednak on bardzo ładnie trzyma ciepło ciała.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super przepis. Nigdy nie jadłam naleśników bezglutenowych ale przypuszczam, że w smaku są takie same jak normalne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z pewnością smakują wyśmienicie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale mi smaka narobiłaś, fajnie że to tak krótko się robi ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.