Codziennie staramy się jak najlepiej odżywić swoje ciało. Wydajemy mnóstwo pieniędzy na diety - te lepsze i gorsze. Szukamy ekologicz...

' Sekrety urody babuszki ' - recenzja książki



Codziennie staramy się jak najlepiej odżywić swoje ciało. Wydajemy mnóstwo pieniędzy na diety - te lepsze i gorsze. Szukamy ekologicznych jajek, mięsa, wszystko bez GMO, bez pestycydów, bez chemii. A zastanawialiście się kiedyś nad kosmetykami? Czy rzeczywiście możesz pochwalić się kosmetyczką wolną od sztucznych substancji? Spodziewam się, że odpowiedź może być różna. Ja sama nie jestem tutaj przykładem. 

Odkąd pamiętam, zmagam się z trądzikiem, niedoskonałościami cery. Każdy kto ma podobny problem, na pewno świetnie mnie zrozumie, bo wojna z tym ustrojstwem jest długa, krwawa i wymaga wielu rodzajów broni. Jak się okazuje, trądziku nie leczy się tylko w gabinecie dermatologa - to często Twoja codzienna pielęgnacja ma wpływ na stan cery. Więc jak sobie wyobrażacie, wypróbowałam już miliony kremów, maseczek, płynów, żeli. A wszystko po to, żeby znaleźć ten idealny zestaw, który sprawi, że moja cera będzie jak ze snów.

Obecnie w swojej codziennej pielęgnacji, zarówno cery, jak i całego ciała, znalazłam miejsce na naturalne składniki. Często próbuję usłyszane od znajomych, czy podejrzane na forach, tzw. 'domowe triki' - w mojej łazience na pewno znajdziecie olej z wiesiołka, olejek rycynowy czy ocet jabłkowy.
Dlatego też, byłam zachwycona, kiedy w moje ręce wpadł egzemplarz książki 'Sekrety urody babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji'. 


Jak się okazuje, najlepsze możemy czerpać prosto z natury. Często wydajemy krocie na drogeryjne kremy reklamowane przez gwiazdy, a przecież tak wiele składników mamy pod ręką, w kuchni!
Autorki Raisa Ruder i Susan Campos udowadniają, że nie trzeba wiele, by stworzyć domową maseczkę czy odżywczy krem. Szczególną uwagę zwracają na oliwę, wódkę, mleko, ziemniaki oraz jajka. Co więcej, ich receptury są naprawdę proste - nie obawiaj się, że zostaniesz małym chemikiem i otworzysz domowe laboratorium. Poświęć dosłownie kilka minut, by móc cieszyć się w pełni naturalnymi kosmetykami.


Książka jest bardzo przejrzysta, znajdziesz w niej wszelkie niezbędne informacje, a nawet poznasz doświadczenia autorek po zastosowaniu danego produktu. Dowiesz się wielu ciekawych informacji, o których na pewno nie miałeś/aś wcześniej pojęcia (sama byłam zdziwiona).



Zdecydowanie polecam tą książkę. W najbliższych wpisach podzielę się z Wami moimi ulubionymi recepturami. A tymczasem odsyłam do księgarni Zank po Wasz egzemplarz :)
Koniecznie dajcie znać, które przepisy wypróbowaliście!













You may also like

6 komentarzy:

  1. poradnik słowiański, koreański... jak to ogarnąć :) niemniej książka wydaje się interesująca i chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się być ciekawa, pewnie do niej zajrzę!
    pozdrawiam, http://makrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna ciekawa pozycja, którą chętnie bym przyganęła, bo naturalna pielęgnacja bardzo mnie interesuje. Póki co mam w planach zakup "Sekrety urody Koreanek"

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka warta przeczytania:)
    http://www.ladymademoiselle.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. O, jaka fajna książka! Chętnie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na świetną książke, bardzo chętnie poczytam, akurat skończyłam wszystkie pozycje :P

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.