Każdy z nas, mniej lub bardziej świadomie, nosi w sobie około 1,5kg bakterii (można sobie odjąć na wadze!). Te małe, dobroczynne stworzonka...

Dbaj o jelita - mikrobiom, probiotyki

/
1 Comments
Każdy z nas, mniej lub bardziej świadomie, nosi w sobie około 1,5kg bakterii (można sobie odjąć na wadze!). Te małe, dobroczynne stworzonka powodują, że tryskamy energią, cieszymy się zdrowiem i robimy zdrową kupkę. Niestety, często ignorujemy naszych małych przyjaciół i przysparzamy sobie tym niemałych problemów. 




Mikrobiom jelitowy - skład i rola

Zacznijmy od prawidłowej nazwy. Zapomnijcie o określeniu 'mikroflora jelitowa' - od dzisiaj używajcie słowa 'mikrobiom' - to wszystkie bakterie i drobnoustroje, które nas zasiedlają (mówimy o mikrobiomie jelit, pochwy, skóry itd). W naszym przewodzie pokarmowym występuje aż 1014 gatunków drobnoustrojów! Zajmijmy się tymi 'dobrymi' - 90% to beztlenowce, głównie Bifidobacterium i Lactobacillus (producenci kwasu mlekowego). [1]

Bakterie jelitowe świetnie sobie dają radę z niestrawionymi węglowodanami, kwasami żółciowymi i sterolami, hamują rozmnażanie się patogenów. Co ciekawe, w chwili narodzin jesteśmy jałowi - nasz układ pokarmowy jest 'czysty' i dopiero podczas porodu nasze jelita i skóra są kolonizowane przez bakterie matczyne. [2] Oczywiście wiele czynników ma wpływ na nasz mikrobiom - począwszy od diety, skończywszy na statusie genetycznym, np. wykazano, że redukcja spożywanych węglowodanów prowadzi do spadku ilości bakterii produkujących maślan [3], natomiast większe ich spożywanie skutkuje ogólnym wzrostem ilości bakterii. 


Probiotyki, prebiotyki,synbiotyki

Słowo probiotyk wywodzi się z greckiego pro bios (dla życia). 

Probiotyki to żywe drobnoustroje, które podane w odpowiedniej ilości wywierają korzystny wpływ na zdrowie gospodarza. 
FAO/WHO


I tutaj najszersze zastosowanie znalazły bakterie kwasu mlekowego, ale także drożdże (Saccharomyces boulardii ). Oczywiście, zanim konkretny szczep bakterii zostanie zaliczony do ogólnego użytku, przechodzi on wnikliwą analizą właściwości mikrobiologicznych i biochemicznych.
Podobny termin prebiotyki oznacza już całkiem co innego - to składniki pożywienia, które stanowią świetną pożywkę dla bytującyh w jelitach bakterii. Są to składniki oporne na enzymy trawienne. Często są one dodawane w przemyśle spożywczym, np. do galaretek, chleba czy produktów mleczarskich. [4]

Prebiotyki to niezdolne  do  życia  składniki  pokarmowe,  które  wywierają korzystny  wpływ  na  zdrowie gospodarza w związku z modulacją zespołu mikroorganizmów jelitowych.
FAO/WHO

Prebiotyki + probiotyki = synbiotyk.

Probiotyki - zastosowanie

Pewnie niejeden z Was kojarzy probiotyki z antybiotykami, bo zawsze przy antybiotykoterapii lekarz zapisywał (powinien!) dodatkowo osłonki albo zalecał jedzenie jogurtów. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ antybiotyki niszczą patogeny, ale również nasz mikrobiom. O ile mikrobiom jamy ustnej daje sobie radę całkiem nieźle, jelitowy już doznaje poważnego uszczerbku i nawet pojedyncza kuracja antybiotykowa może mu zaszkodzić. [5] Uzasadnione jest zatem stosowanie probiotyków w celu odbudowy. 

Coraz częściej słyszy się jednak o probiotykach jako panaceum na inne dolegliwości - martwicze zapalenie jelit, biegunki, alergie, atopowe zapalenie skóry, otyłość i dużo dużo więcej. Niestety, jest kilka problemów i druga strona medalu. Po pierwsze, o ile probiotyki są nieszkodliwe dla zdrowych ludzi, tak nie do końca wiadomo, jak to jest w przypadku ciężko chorych - zdarzają się i przypadki polepszenia, ale także czasem probiotyki przyczyniają się do pogorszenia stanu. Weźmy na przykład martwicze zapalenie jelit u noworodków. Mechanizm tej choroby nie jest do końca znany, ale można znaleźć badania, gdzie zaobserwowano spadek śmiertelności dzieci po zastosowaniu konkretnej mieszanki szczepów bakterii probiotycznych.[6] Także okazują się pomocne przy zespole jelita drażliwego, gdyż skutecznie łagodzą objawy. Z drugiej strony w 2008 roku opublikowano badanie, w którym połączono wyższą umieralność z powodu raka trzustki u pacjentów zażywających probiotyki. [7] Po drugie, nie wiemy jeszcze jaka różnorodność bakterii jest korzystna dla człowieka, jakie są odpowiednie dawki, jak bakterie na siebie wpływają. Pamiętajmy, że każdy z nas nosi indywidualny, bardzo specyficzny skład bakterii. Jesteśmy pod tym względem unikatowi! 



Produkty mleczne - kopalnia zdrowia?

Zarówno prebiotyki jak i probiotyki są powszechnie stosowane w przemyśle spożywczym. Producenci często wybierają prebiotyki (np. oligosacharydy w produktach mleczarskich) ze względu na ich cenne właściwości technologiczne - zastępują tłuszcz, przy czym zachowują teksturę i dobry smak. To także dobry chwyt marketingowy. My biedne zabłąkane owieczki w ogromnych hipermarketach kuszeni wieloma kolorowymi etykietami i krzykliwymi hasłami, często nabieramy się na to, bo przecież warto zadbać o swoje zdrowie. Uważajcie! W jogurtach reklamowanych jako wspomagających naszą odporność często nie ma nawet grama bakterii. Produkcja żywności probiotycznej wymaga stworzenia warunków, które będą gwarantowały żywotność probiotyków. 
Popularny Actimel marki Danone, który w Polsce po dziś dzień kusi swoimi prozdrowotnymi właściwościami w Polsce, tymczasem w USA został uznany za wprowadzający konsumentów w błąd. Firma Danone zapłaciła 21 milionów dolarów w ramach ugody! Także uważajcie na to, co wkładacie do koszyka. 

Podsumowując, sprawa probiotyków jest otwarta. Wciąż pojawiają się najróżniejsze publikacje opisujące ich wpływ na różnych płaszczyznach. Sama jestem ich małą zwolenniczką - mi pomogły uporać się z przewlekłymi biegunkami, znacząco poprawiły trawienie. Spotkałam się też z poglądem, iż nasze jelita w dzisiejszych czasach są narażone na wiele niszczących mikrobiom czynników (nie mowa tu o antybiotykach) i warto spożywać probiotyki regularnie. Niestety, nie udało mi się znaleźć na ten temat obszerniejszych publikacji. Zapewne, nie zaszkodzi profilaktyka, spożywanie dobrej jakości produktów mlecznych czy kiszonek, a także dbanie o odpowiednią ilość błonnika w diecie! Jeżeli borykacie się z dolegliwościami ze strony układu trawiennego czy nawet męczą Was alergie, zalecam wizytę u lekarza i kontrolowaną terapią. Mam nadzieję, że temat choć trochę Was zainteresował. 


Co sądzicie o takich artykułach? Czy powinny pojawiać się na blogu? A może macie jakieś konkretne propozycje, nurtujące pytania? Czekam na podpowiedzi! Piszcie :)



 

 

FACEBOOK / INSTAGRAM 

 

 [1] Gliński Z., Kostro K. Mikrobiom - charakterystyka i znaczenie. Życie weterynaryjne 2015, 90(7), 446-449
 [2]  Kubiszewska I., Januszewska M., Rybka J., Gackowska L., phmd 2014, 68, 1325-1334


You may also like

1 komentarz:

Obsługiwane przez usługę Blogger.