Jakiś czas temu ogłosiłam na blogu Healthy Cocktail Challenge. Minęły 2 miesiące, a tu cisza, koktajli brak, przepisów nie ma. Spokojni...

Healthy Cocktail Challenge #1

/
3 Comments


Jakiś czas temu ogłosiłam na blogu Healthy Cocktail Challenge. Minęły 2 miesiące, a tu cisza, koktajli brak, przepisów nie ma. Spokojnie, nie bójcie się. Nie zapomniałam, nie poddałam się. W ciągu tych 2 miesięcy moja dieta uległa dość dużym zmianom. Znacząco obcięłam węgle (do około 20g dziennie) i .... zajadam się TŁUSZCZAMI! (dla wtajemniczonych - keto diet) Temat zasługuje na osobny post, także uważnie śledźcie nasz blog. A tymczasem, do akcji wkracza Karol. Został moim małym królikiem doświadczalnym (no w sumie nie takim małym, 187cm wzrostu) i to właśnie on przebrnie przez wszystkie 106 koktajli :)  




Pierwszy koktajl, jaki wspólnie wybraliśmy z książki, zawierał moje dwa ulubione owoce. I szczerze nie sądziłem, że ich połączenie da taki rezultat smakowy.

Koktajl #1
jeden banan
 100 gramów borówek
25 gramów otrębów owsianych
180 gramów jogurtu greckiego

Myślałem, że to doskonałe połączenie. Słodkie, dojrzałe owoce, a z drugiej strony lekko kwaśny jogurt. W rezultacie wyszedł niestety koktajl bananowy. Absolutnie nie było czuć innych smaków, a słodkość banana zdominowała nawet kwaskowaty jogurt grecki. Na dodatek kolor... Mało zachęcający, a już na pewno oddalony o tysiąc odcieni fioletu od tego, który umieszczony jest w książce. Zastanawialiśmy się dlaczego i doszliśmy do wniosku, że książkowy koktajl był zrobiony z jagód. Z pewnością! Może to błąd w tłumaczeniu. Tak czy inaczej, oczekiwania przegrały z rzeczywistością. Najbardziej podobała mi się konsystencja - gęsta i bez grudek. Była to szklanka naprawdę pożywnego koktajlu.



Przede mną jeszcze 105 eksperymentów smakowych. Z pewnością wypiję koktajle znakomite ale i też trudne do przełknięcia. Dlatego chciałbym wprowadzić pewną skalę, która będzie odpowiadała moim smakom i odpowiednio - ocenom. Na sam koniec każdego wpisu Healthy Cocktail Challenge będę poddawał mojej ocenie wypitą miksturę:




Trzy koktajle będą oznaczały, że jestem "zdecydowanie na tak!", dwa -  koktajl był "taki sobie", a jeden będzie oznaczał "jestem na nie...".

   
A oto ocena dzisiejszego, pierwszego koktajlu. Tak na dobry początek.


1/106







You may also like

3 komentarze:

  1. Kolor kolorem, liczy się smak! Pysznie wygląda Twoja wersja, że wypiłabym ze zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie z borówek jest beznadzieja, a sztos z jagód :) polecam sprawdzić następnym razem jagody- smak i kolor będą o wiele lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pomysł z tą skalą ;) A co do koloru i smaku - może trochę więcej borówek trzeba dać?

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.