Jak tam Wasze brzuszki po świątecznym szaleństwie i noworocznej zabawie? Mam nadzieję, że uporaliście się już z popierogowymi fałdkami i dzi...

Ciała ketonowe - superpaliwo dla mózgu?

/
0 Comments
Jak tam Wasze brzuszki po świątecznym szaleństwie i noworocznej zabawie? Mam nadzieję, że uporaliście się już z popierogowymi fałdkami i dzielnie realizujecie swoje noworoczne postanowienia lub ich brak (mamy już prawie połowę stycznia za sobą!!! Czy tylko ja mam wrażenie, że czas oszalał?!). U mnie wszystko jak w najlepszym porządku - znowu powróciłam na dietę IF, kontynuuje moje bezglutenowe przygody, pilnie się uczę (haha, dobre sobie) i chyba powoli staję się optymistką (to będzie wyboista droga, ale zabiję w sobie tego nieznośnego ponuraka). Nie jest tajemnicą, że troszkę zaniedbuję bloga, obiecuję poprawę i proszę o rozgrzeszenie, amen.
Dzisiaj chciałabym poruszyć dosyć popularny ostatnimi czasy temat. Pewnie dla wielu cukrzyków to nie nowość, może część osób na dietach też o tym słyszała (szczególnie wyznawcy diety niskowęglowodanowej i wysokotłuszczowej). Mianowicie chodzi o ciała ketonowe.

" Ciała ketonowe to pośrednie metabolity tłuszczów. Są produkowane głównie w wątrobie (ketogeneza), w sytuacji kiedy w komórkach gromadzi się nadmiar acetylo-CoA. Do ciał ketonowych zaliczamy 3 związki: aceton, kwas β-hydroksymasłowy, kwas acetylooctowy. "

Idźmy dalej. Ciała ketonowe wyprodukowane w wątrobie dostają się do krwioobiegu i albo zostają wykorzystane jako paliwo energetyczne (w przypadku głodowania lub postu), albo trafiają do nerek i są wydalane z moczem. Wszystko pięknie, ładnie, o co tyle krzyku?

Jeżeli będziecie chcieli poszukać trochę informacji na ten temat, pierwsze co Wam prawdopodobnie wyskoczy to cukrzyca. Jeszcze do niedawna ciała ketonowe były rozpatrywane tylko w świetle tej choroby, lekarze bali się ich jak ognia (w cukrzycy nadmierna produkcja ciał ketonowych prowadzi do kwasicy ketonowej). Dzisiaj, coraz częściej mówi się o ich pozytywnym wpływie na mózg. Co ciekawe, dla mózgu stanowią nawet lepsze źródło energii niż glukoza (są bardziej wydajne). Prowadzone są też liczne badania na temat wpływu diety ketogennej w walce z różnymi schorzeniami. Już w latach 20. zaczęto ją stosować w walce z niektórymi przypadkami padaczki. W latach 90. zastosowano ją u Charliego, syna znanego reżysera (Jim Abrahams), z wielkim powodzeniem. Chłopiec cierpiał na postać padaczki, która była odporna na leki. Po wprowadzeniu diety napady ustały, a jego rodzice założyli fundację propagującą taką metodę leczenia.  Pojawiają się też artykuły na temat wpływy diety ketogennej na rozwój choroby Alzheimera i Parkinsona - może się to okazać przełomowym odkryciem. No i oczywiście, dieta niskowęglowodanowa i wprowadzanie się w stan ketozy to jedne z najpopularniejszych metod chudnięcia. Trzeba przyznać, jest skuteczna (ale za to jak ciężko wytrzymać bez ukochanych węglowodanów!). 

Wiadomo jak to bywa z tymi badaniami, co chwilę jesteśmy zasypywani nowinkami ze świata nauki, nowymi wynikami, człowiek w końcu głupieje i nie wie w co wierzyć, a w co nie. Trendy w dietetyce, jak w każdej dziedzinie, zmieniają się z roku na rok, ludzie próbują coraz to nowszych metod. Ja sama mam z tym problem, im bardziej zgłębiam się w dany temat, tym większy mętlik w głowie. Do czego zatem zmierzam? Do tego abyśmy 'wsłuchali' się w swój organizm. Musimy sobie uświadomić, jak skomplikowaną 'maszyną' jest ludzki organizm, ile różnych przemian chemicznych zachodzi w naszym wnętrzu, jak bardzo złożonym procesem jest metabolizm i jaki wpływ ma jedzenie na te wszystkie reakcje. Nasze żywienie powinno być spersonalizowane, dopasowane do naszego stylu życia, potrzeb ciała i ducha i wierzę, że da się to osiągnąć! Wierzę, że 'dieta' nie musi być udręką, jak wiele osób uważa. Zamiast katować się dietami cud, zacznijmy najpierw od wykluczenia przetworzonej żywności. Zasięgnijmy porad doświadczonych ludzi, specjalistów ('znachorów' omijajcie szerokim łukiem!) lub nawet lekarza rodzinnego. Badajmy się i dbajmy o profilaktykę :)

Jak zawsze, trochę odbiegłam od tematu. Podsumowując, dieta ketogenna ma duży potencjał i jest bardzo obiecująca dla wielu osób. Prawdopodobnie usprawnia działanie mózgu, chroni go przed zagrożeniami takimi jak demencja, pomaga zwalczyć niechciany tłuszczyk. Nie jest jednak łatwo wprowadzić ją w życie, a w przypadku chorób takich jak padaczka powinna być kontrolowana i prowadzona przez lekarzy i dietetyków. 


FACEBOOK / INSTAGRAM






You may also like

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.