Nadszedł czas na pierwsze zadanie w naszym małym wyzwaniu. Akurat na świetne rozpoczęcie nowego tygodnia. Podczas najbliższych tygodni...

Task No. 1 - uwielbiam siebie!

/
1 Comments
Nadszedł czas na pierwsze zadanie w naszym małym wyzwaniu. Akurat na świetne rozpoczęcie nowego tygodnia.



Podczas najbliższych tygodni chciałabym, abyśmy skupili się na poczuciu własnej wartości. Wiele osób ma z tym problem (w tym niestety i ja), przez co często wiele pomysłów, perspektyw czy propozycji odrzuca już na samym początku, z góry skazując wszystko na porażkę. Niska samoocena = złe samopoczucie. Oczywiście, to nie bierze się znikąd. Często bywa tak, że ktoś nas obraził, wytknął nam w bardzo brutalny sposób naszą wadę (dosłownie: po prostu nas wyśmiał). A my zamiast olać te słowa, zatrzymujemy je w swoim umyśle i jak mantra powracają do nas w każdym złym momencie, potęgując rozpacz. Jedno złe słowo zapada w pamięci o wiele szybciej, niż setki dobrych. Wiem, jak to jest.





Ale co by było gdyby tak.... po prostu przestać się przejmować? Skoncentrować swoją uwagę na tych przyjemnych rzeczach, powtarzać w głowie same pozytywy. Brzmi nierealnie? Nie martw się! Przebrniemy przez to razem :)

Nad samooceną, tak samo jak nad wymarzoną sylwetką, można pracować. Nie jest to łatwe, czasem potrzebna jest pomoc specjalisty (nigdy, nie bój się jej zasięgnąć), dużo jednak można zdziałać w swoim domowym zaciszu. Potrzebny jest oczywiście czas i dawka determinacji. 

Ten tydzień rozpocznijmy prostym ćwiczeniem. Do jego wykonania (o zgrozo) potrzebne będzie lustro, kartka papieru i coś do pisania.


TASK 1

Zapewne, stając przed lustrem większa część Was od razu skupia się na rzeczach 'do poprawki'. A to za małe piersi, a to za duże uda, a to za mała 'klata' i biceps nie rośnie, 'kaloryfera' nie ma a lato tuż tuż i tak można wymieniać z godzinę. Zamiast tego, stań dzisiaj/jutro przed lustrem i skup się tylko na rzeczach, które Ci się w sobie podobają. Nie ma odpowiedzi: nic mi się w sobie nie podoba! Na pewno znajdziesz chociaż jedną małą drobnostkę, chociaż mały kawałek ciała, który jest OK. 
Osobiście, kiedyś unikałam luster jak ognia, bałam się własnego odbicia. Z czasem zaczęłam dostrzegać mniejsze rzeczy, by z czasem przekonać się do całości. Lubię swoje nadgarstki, włosy, brwi i codziennie uczę się akceptować swoje ciało.

Dobrze się sobie przyjrzałeś? Na pewno? Zapisz na kartce właśnie to, co w sobie lubisz. Zachowaj tą kartkę i w ciężkich chwilach wracaj do niej!
Na koniec 'sesji' z lustrem powiedz głośno i wyraźnie 'LUBIĘ SIEBIE, WIERZĘ W SIEBIE!'. Powtórz kilka, kilkanaście razy. Nie wstydź się, to nie jest oznaka pychy. To oznaka czystej miłości własnego JA, na której powinniśmy budować inne relacje, bo lubiąc siebie, łatwiej nam lubić innych! :)

FACEBOOK / INSTAGRAM



You may also like

1 komentarz:

  1. Blog bardzo ciekawy ale widzę że nie wykorzystujesz jego potencjału do zarabiania. A możesz zarobić całkiem nieźle promując produkty związane ze zdrowiem , szkoda żeby ruch na twojej stronie się marnował, jak możesz dorobić sobie niezłą pensję, wpisz sobie w google - spieniężanie stron o zdrowiu i urodzie

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.