Przyszedł w końcu Nowy Rok. Wydaje się całkiem inny od poprzedniego, chyba skrywa w sobie wiele tajemnic, wiele obiecuje. Sprawia, że każdy ...

New Year, new resolutios

/
7 Comments
Przyszedł w końcu Nowy Rok. Wydaje się całkiem inny od poprzedniego, chyba skrywa w sobie wiele tajemnic, wiele obiecuje. Sprawia, że każdy z nas mimowolnie robi mniejsze lub większe podsumowania swoich dotychczasowych osiągnięć, porażek, zysków i strat. Ba, przez niego posuwamy się nawet do planowania nowych rzeczy, robimy obszerne listy postanowień, ganimy się za lenistwo, żeby w końcu powiedzieć sobie 'ten rok będzie inny, dam z siebie wszystko!'.



Muszę się przyznać, że sama należę do tej masy osób, która obiecuje sobie złote góry. Dlaczego? Bo to daje mi siłę i chęć do dalszej walki, do przekraczania granic. Zapominam o porażkach i maksymalnie skupiam się na nowych celach, a muszę przyznać, że jest ich całkiem sporo. Przede wszystkim chciałabym, aby rok 2015 był czasem kiedy na prawdę zacznę żyć, tak jak na prawdę chcę. Już w 2014 poczyniłam pewne kroki w tym kierunku, było ciężko, było trudno, poszłam pod prąd i nie żałuję. Przede mną jeszcze połowa mojego Gap Yearu i mam zamiar zrealizować w tym czasie kilka swoich małych marzeń.



Oczywiście, dalej kontynuuje swoją przygodę ze zdrowym stylem życia. Chciałabym powrócić do regularnego biegania (ostatnio wychodzi mi to coraz lepiej) i przyłożyć się do regularnych, zbilansowanych posiłków.



A Wy robicie noworoczne postanowienia? Może Wasza kartka już jest zapisana? :)
Życzę Wam wszystkiego dobrego, spełnienia marzeń, odwagi w realizowaniu postanowionych celów i przede wszystkim wiele miłości i przyjaźni.



You may also like

7 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki, abyś żyła dokładnie tak, jak chcesz :-) sama powoli zaczynam do tego dążyć i ... dobrze mi z tym! :)

    Ja w tym roku nie wybieram się na snowboard, ani w ogóle w góry - na rzecz wypadu do Londynu, ale i tak bardzo podoba mi się post. Nigdy nie myślałam o tym, żeby jakoś specjalnie się przygotować do jazdy, albo ćwiczyć przed feriami inaczej niż zwykle, ale pewnie dlatego, że w jeździe na desce jestem totalnym amatorem... :)

    Dodaję do obserwowanych, pozdrawiam
    kararinaa.blogspot.com

    ps. masz prześliczny szablon, porwał mnie całkowicie taki minimalizm!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również ruszam do Londynu :) już w lutym. życzę udanej wycieczki!

      dziękuję bardzo :)

      Usuń
  2. Gap Year... kiedyś o tym myslałam, ale po tym jak zaczęłam kolejne studia, to marzę tylko, żeby jak najszybciej je skończyć i zacząć pracę w zawodzie, więc zrezygnowałam z pomysłu ;)
    U mnie też kilka postanowień, ale skupiam się głównie na rozwoju swojego charakteru i zauważania małych oznak radości wokół mnie ;) Możesz poczytać więcej na blogu, a szczególnie polecam Ci filmik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Postanowienia zrobione ;) Trzymam kciuki za Twoje !

    OdpowiedzUsuń
  4. Z ciekawości. rok już minął. Udało Ci się wypełnić to postanowienie noworoczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Muszę przyznać, że ubiegły rok nie był taki zły. Pokonałam własne bariery, spróbowałam wielu nowych rzeczy. Treningi były dosyć regularne i intensywne. Gorzej z regularnymi posiłkami, ze względu na tryb pracy itp. ale wciąż starałam się jeść zdrowo. Podsumowując, uważam że bilans wychodzi całkiem całkiem :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.