Dziękuję Wam bardzo za wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem. To na prawdę daje mi kopa i chyba nawet skutecznego, bo waga cały c...

Hurry up!

/
3 Comments




Dziękuję Wam bardzo za wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem. To na prawdę daje mi kopa i chyba nawet skutecznego, bo waga cały czas powolutku maleje!

Jestem szczęśliwa. Ostatnio tyle się dzieje, czas płynie jak szalony. Studniówka, 19-ste urodziny, nowa praca, nowi ludzie, nowe możliwości. Opłacało się ryzykować i walczyć ze swoimi wadami. Czuję, że żyję. Może to dziwne, ale uwielbiam mieć dużo na głowie, podkręcać tempo. Świat stoi przede mną otworem, wiem, że mogę spełnić swoje marzenia.

Z dietką i ćwiczeniami całkiem przyzwoicie. Obecnie jestem chora i krótka przerwa od siłowni. Zaliczyłam też kilka wpadek żywieniowych, ale kryzys zażegnany :)



 Taki pyszności z okazji tłustego czwartku sobie przygotowałam (w sumie to tłusty piątek był), ani jednego pączka nie zjadłam!

Mimo ograniczonego czasu, postaram się nie zaniedbywać bloga, więc zapraszam na kolejne wpisy już wkrótce :)


You may also like

3 komentarze:

  1. zdrowia! super, że wszystko idzie do przodu, najważniejsze to się nie poddawać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto ryzykować! Może nie zawsze wychodzi, ale przynajmniej się próbuje.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.