Hej :* Jak wiecie, dzielnie walczę z moim tłuszczykiem. Mimo ostatnich małych wpadek, powoli znowu wracam na właściwe tory. Niestety, obec...

Owoce na redukcji

/
13 Comments
Hej :*

Jak wiecie, dzielnie walczę z moim tłuszczykiem. Mimo ostatnich małych wpadek, powoli znowu wracam na właściwe tory. Niestety, obecnie siedzę w domciu i czekam, aż okropny kaszel odczepi się ode mnie (przez niego musiałam zrezygnować z siłowni).

Układając swoje jadłospisy, zawsze mam problem z owocami. Jeść czy nie jeść? Tuczą czy nie tuczą? To śmieszne, że osoba, która potrafi pochłonąć tabliczkę czekolady w kilka minut, zastanawia się, czy przytyje po jednym jabłku. Ale postanowiłam trochę pobuszować, poszukać i rozstrzygnąć tą kwestię raz na zawsze.



Dlaczego większość ludzi 'boi' się owoców?

Każdy z nas wie, że owoce to naturalne źródło witamin, składników mineralnych i... CUKRÓW! W szczególności fruktozy.  To monosacharyd, który jest absorbowany w jelicie cienkim o wiele wolniej niż glukoza i jest metabolizowana tylko w wątrobie. Co to oznacza? Kiedy poziomy glikogenu wątrobowego są pełne, a są one pełne w zasadzie w ciągu całego dnia oprócz pory kiedy się budzisz - wtedy ta fruktoza zostanie zamieniona w tłuszcz.


No i teraz dochodzimy do punktu, gdzie większość z Was powie: 'nie mogę jeść owoców!'. Nic bardziej mylnego. Mimo że owoce, zawierają fruktozę, to  niezastąpione źródło antyoksydantów i witamin. Jest jednak małe ALE.

Podczas etapu odchudzania, warto wybierać owoce, które nie spowodują, że nasze 'wałeczki' urosną. Podczas zakupów wybieraj takie owoce, jak: morele, awokado, grejpfruty, brzoskwinie, śliwki, maliny, truskawki. Wystrzegaj się: bananów, winogron, pomarańczy, gruszek, ananasów (jeżeli nie możesz się powstrzymać, spożywaj je rano lub po intensywnym treningu).

Wiem, że dla wielu z Was ten post, może być grubą przesadą, bo przecież wystarczy wyłączyć z diety słodycze, fast foody itp., żeby schudnąć. Pamiętajmy jednak, że każdy ma inny organizm! Niektórzy nie zostali obdarzeni przez matkę naturę świetnym metabolizmem i żeby osiągnąć wymarzoną sylwetkę, muszą poświęcić wiele rzeczy. Grunt to zachować zdrowy rozsądek! Dla mnie rzeczą logiczną jest, że lepiej zjeść banana niż batonik, więc głowa do góry :) Idealna figura czeka również na Ciebie.




You may also like

13 komentarzy:

  1. Tak jak grejpfruity jabłka także są świetnym spalaczem tłusczu :) Maliny, truskawki, borówki mają także bardzo niski IG dlatego sa tak lubiane przez kulturystów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko w umiarze takie jest mije zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. jasne, że owoce są lepsze, bo zawierają witaminy, ale taka dawka np. banana dla osób "siedzących" też nie zadziała zbyt pozytywnie... Szkoda, że większość mylnie myśli, że owoce są takie idealne i można je jeść do woli, bo ograniczenie tutaj też jest wskazane :P

    OdpowiedzUsuń
  4. to fakt niektorzy mysla ze moga sie bezkarnie objadac owocami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy artykuł, chodź przyznam szczerze, że bezkarnie objadam się owocami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja staram się jeść owoce do godz. 15 ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jem codziennie przynajmniej jednego banana i schudłam. Czasami zdarza mi się więcej, bo je po prostu uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja tak kocham pomarańcze zimą;(
    bardzo ciekawy artykuł
    zapraszam do mnie i do obserwacji jeśli ci sie spodoba;)
    www.redlips-evelinafashion.blogspot.com
    pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze po treningu robię sobie koktajl grejpfrutowy. Co do bananów mają sporą zawartość cukru ale np ja muszę zawsze przed zawodami jeść na śniadanie tost z nutellą i bananem , czyli tak zwana dieta Adama Małysza. Szybki smaczny energetyczny posiłek który jesteśmy w stanie szybko spalić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy wpis, ogólnie bardzo fajnie prowadzony blog :)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi osobiście w odchudzaniu pomogła prosta dieta o poczciwej nazwie MŻ-mniej żrerć :) Ala oczywiście nigdy nie jest łatwo, wspomagałam się naturalnym specyfikiem z czarnego lądu.
    Więcej informacji tutaj :

    http://nplink.net/pWgpeKvA

    Efekt utrzymuje się już "grubo :)" ponad pół roku.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki Ania

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie owoce powinno się ogólnie zastąpić w jak największej ilości warzywami. Nasz przodek nie jadł owoców przez pół roku w okresie zimy i przeżywał ten okres bez problemów. Nikt nie powie, że owoce są złe, ale warzywa są zdecydowanie lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Owoce są najlepsze! Nie wiem i nie rozumiem ludzi którzy się ich boją :) Przecież to zródło witamin , a najlepsze są banany ♥
    Pozdrawiam i zapraszam http://xgabisxworlds.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.