Czy zauważyliście, że im bliżej celu, tym łatwiej wpadamy w dołki i nasza motywacja spada w zawrotnym tempie? W moim przypadku sprawdza się ...

Garść motywacji

/
8 Comments

Czy zauważyliście, że im bliżej celu, tym łatwiej wpadamy w dołki i nasza motywacja spada w zawrotnym tempie? W moim przypadku sprawdza się to zawsze!

Ostatnio mam wrażenie, że znajduję się na przysłowiowym zakręcie. Nie radzę sobie z żywieniowymi pokusami, za mało ćwiczę. Nie widzę efektów mojej pracy i doprowadza mnie to do szału. Jestem w gorącej wodzie kąpana. Moim podstawowym błędem jest porównywanie się do innych. Gdy widzę, że inni chudną szybciej, że lepiej trzymają dietę, zaczynam się czuć bezwartościowa. Dni mijają, a ja stoję w miejscu. Upragniona sylwetka znajduję się niestety tylko w sferze marzeń. Obwiniam naturę za słaby metabolizm, szukam wymówek. I tak mogłabym mówić bez końca, ale przecież nie po to walczę!!!

Mimo że upadamy, mimo że czasem nie mamy siły, nie możemy się poddawać! Zaczynam już moją dietę pewnie po raz setny, ale nie poddaję się! W końcu mi się uda. Wierzę w to. I Wy też powinniście w to uwierzyć, bo człowiek jest w stanie pokonać bariery, nawet te najcięższe. Myślisz sobie, że jesteś słaby? To nieprawda! Każdy ma w sobie siłę, wystarczy jej poszukać i wyzwolić, a potem pójdzie już z górki!

Poszukaj w swoim otoczeniu osób, które będą Cię motywowały, które będą Ci przypominać o wyznaczonych celach, które staną się Twoim wzorem do naśladowania. Ciesz się z drobnostek - kup kwiaty, poczytaj ulubioną książkę, poświęć chwilę na muzykę, zrób coś dla siebie!



Zdjęcie wykonane 3 lata temu, ale na szczęście dalej jestem w stanie zrobić szpagat. :)




Mam nadzieję, że dalej macie siłę walczyć o swoje marzenia! Nie zaczynajcie walki od jutra, zacznijcie od teraz.

Miłej niedzieli :*




You may also like

8 komentarzy:

  1. Same dobre rady!
    Pozdrawiam i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Och skąd ja to znam... Na szczęście ostatnio mam jakby więcej siły i WALCZĘ WALCZĘ! Też bym chciała super efektów, ale co poradzić liczy się, że waga co tydzień notuje jakiś minus. W końcu to kolejny krok do szczupłej sylwetki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dodaje do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Myślisz sobie, że jesteś słaby? To nieprawda! Każdy ma w sobie siłę, wystarczy jej poszukać i wyzwolić, a potem pójdzie już z górki!"
    Otóż to ;)
    I nie ma to tamto, trzeba pracować :)

    Gratuluję szpagatu, ja sobie na razie mogę o nim pomarzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. wyznaje zasade "jesli to dla ciebie wazne znajdziesz sposób, jeśli nie, znajdziesz wymówke" to bardzo motywuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam tak samo jak ty ale już wróciłam na dobrą drogę :) najwazniejsze żeby teraz tego nie zepsuć jestem już tak blisko !

    OdpowiedzUsuń
  7. Nominowałam Cię do Liebster Bloga :)
    http://aniolniecoroztargniony.blogspot.com/2013/05/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam,
    motywacja to dla każdego ciężki orzech do zgryzienie! W moim przypadku bardzo mnie motywują osoby spotkanie każdego dnia! Jeżeli ktoś potrafi to czemu ja też tego nie mogę osiagnąć! :) Zbliża się czas podsumowań i nowy rok, więc to dobry czas, aby wkroczyć w podwójną silą do działania! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.